Wiele osób widząc damsko-męską parę przyjaciół od razu zakłada iż są oni kochankami. Przyjęto bowiem, że mężczyzna i kobieta stworzeni są by tworzyć związek oparty na miłości, nie przyjaźni.
Znajomi takich przyjaciół często uważają, że para po prostu ze sobą kręci mając na myśli coś więcej niż przyjaźń. Niektórzy nie dopuszczają do siebie myśli, że mężczyzna może przyjaźnić się z kobietą. W praktyce jest jednak inaczej.
Jeden, najczęściej głoszony pogląd polega na uważaniu, że taka przyjaźń prędzej czy później doprowadzi do zakochania się jednej ze stron i zepsucia przyjaźni. Niestety, zdarzają się i takie przypadki. Najczęściej to chłopak myśli o czymś więcej niż przyjaźń ( uwaga! Nie oznacza to, że to zawsze wina facetów, niekiedy jest zupełnie na odwrót! ), stara się zbliżyć do dziewczyny w troszkę bliższy sposób, a ona, zauważając jego zachowanie i rozumiejąc co on tak naprawdę ma na myśli, zniechęca się i zaprzestaje spotkań. Efektem czego jest zepsucie relacji.
Dlatego, kochani!
Nie stwarzajmy niepotrzebnych sytuacji skoro wiemy, że prędzej czy później będziemy ich żałować. Jeżeli chcemy przyjaźni – stwórzmy PRZYJAŹŃ*.
* Przyjaźń - duchowa, emocjonalna i platoniczna więź łącząca dwoje lub więcej ludzi, oparta na wzajemnym zrozumieniu, wspólnych doświadczeniach. (ściąga.pl ;))
Jak widzimy więc – platoniczna, czyli oparta na relacjach bez zbędnej zmysłowości, namiętności itp.
W przyjaźni damsko-męskiej nie wolno dopuścić do takich zachowań jak pocałunki lub bliższe kontakty fizyczne. Jesteśmy przecież przyjaciółmi. Nie znaczy to, że mamy się siebie wstydzić! Wzajemne zaufanie i szczerość to podstawa dobrych relacji.
Musimy spędzać wiele czasu razem, bawić się i cieszyć jak małe dzieci, opowiadać sobie różne historie i wzajemnie się wspierać.
Wierzę w taką przyjaźń. Wierzę i wiem, że przynosi ona korzyści dla obojga. Dziewczynie pomaga zrozumieć świat faceta, patrzeć jego oczami. Pozwala rozwijać jej się w towarzystwie co daje ciekawe efekty w jej przyszłych związkach partnerskich. Chłopakowi zresztą tak samo (choć mówi się, że kobiety nie da się zrozumieć).
Ja sama niestety jestem przykładem tej ‘skończonej’ przyjaźni… Mój przyjaciel zakochał się we mnie i tym samym zniszczyliśmy swoje relacje i nie jest już tak jak dawniej. Prawdopodobnie nigdy nie będzie. To niestety moja wina, doprowadziłam do paru niepotrzebnych sytuacji i gdyby one nie miały miejsca, pewnie byłoby tak jak dawniej. Cóż, błędy się zdarzają każdemu. Nauczyło mnie to jednak paru ważnych rzeczy.
Chcąc tylko przyjaźni – zagwarantujmy ją.
Jeżeli chcemy coś zmienić – dajmy znać drugiej osobie. Kto wie, może ona też myśli o czymś więcej, a taka przyjaźń miała być po prostu dobrym startem w przyszłość?
Powodzenia.
Marta :)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz