poniedziałek, 16 czerwca 2014

Samookaleczanie, samobójstwo.

Siemanko! Dziś nie napiszę sam tak jak ostatnio już pisałem będzie to wspólna praca eseju.
Z Marcinem link: http://mowiazejestemdziwny.blogspot.com/



Samookaleczania się?
Umyślne uszkodzenie własnego ciała w wyniku autoagresji lub depresji. Robią to dla zwrócenia uwagi , lecz też by jak cierpią to by ból był mocniejszy.
Czytałem na ten temat dużo rzeczy, jak i hejtów typu ''jak możesz tak robić''
''jesteś emo?'' itp.
Gdy widzę że  takie coś u swoich znajomych, niektórych bardzo ważnych to całkiem coś innego. "Wybrała taką drogę w której pomaga im żyletka. To jedyna droga jaką miała" powiedziała mi kiedyś pewna osoba. Jedyna droga? Wychodzi na to że dla niektórych to po prostu jedyne rozwiązanie. Większość ludzi uważa że cięcie się to głupota. Ludzie którzy to robią nie są głupi. Po prostu mają problemy. Mało kto myśli że to choroba. To choroba psychiczna. Czasem jest cięższa od fizycznej. Ludzie tną się by zaznać spokoju. By pomóc samemu sobie. To pomaga. Ale czy warto? Nie zawsze. Każde pociągnięcie żyletką po ręce, nodze, brzuchu uspokaja nas na chwile. A potem to mija. To jest chwilowa przyjemność. A potem do końca życia zostają rany. Nie mówie o tych na ciele ale o tych psychicznych które nie zagoją się nigdy. Ciecie się jest chyba najpopularniejszą ucieczka od problemów i najczęściej spotkana wśród nastolatków. Nie rozumiem jednak osób robiących to dla szpanu. Nie ma w tym przecież kompletnie nic fajnego a i tak dużo osób robi to tylko dlatego. To dla mnie wyjątkowo żałosne. Często zastanawiałam się jak pomóc osobą samookaleczającym się i dopiero po pewnym czasie zrozumiałem że trzeba im uświadomić że nie są sami, wspierać ich i w każdy możliwy inny sposób również pomagać.


~ "Każdy ma inną psychikę i inni po prostu nie wyrabiają, niektórzy tego nie rozumieją i ich wyśmiewają, a dla wyśmiewanych jest to jak nóż w plecy...


Pamiętajcie jak chcecie się zacząć ciąć, czy brać prochy... Zastanówcie się czy na prawdę tego chcecie, nie wmawiajcie sobie że nie macie wyjścia. Wyjście jest tylko że ono zależy od was którą drogę wybierzecie.



To moja rola dobiegła końca czas na Współautora .
A tym czasem macie do mnie pytania zapraszam na facebooka: https://www.facebook.com/kamilmaks.krystkowiak?ref=tn_tnmn




Samobójstwo ...

Na temat samobójstw można by długo pisać lecz chyba najważniejszy jest ich "sens" i przyczyna.
Samobójstwo jak każdy wie ma na celu zakończenie własnego życia. Warto postawić sobie w tym miejscu pytanie "po co?"
Wielu z nas doświadcza przykrości i cierpienia lecz niektórzy z nas nie mają do kogo iść aby poprosić o radę czy nawet zwykłą rozmowę.  Gdy problemy się gromadzą i człowiek tkwi tak w tej swojej samotności, zaczyna się zastanawiać "po co tak właściwie żyć?  Skoro nikt nie mnie lubi, nie kocha bądź nie chce ze mną rozmawiać."
A gdy już tak jesteśmy sami do głowy przychodzi nam wiele pomysłów aby zakończyć to swoje "marne" życie,  które co dla niektórych,  nie ma żadnego większego sensu.  Czasem ludzie sięgają po żyletkę lub prochy ale na początku boją się tego co robią. Lecz gdy czują że jest im lepiej zaczynają robić to co raz częściej wtedy dochodzi do najgorszego- chęci zabicia samego siebie.
Tak to straszne ale wtedy właśnie człowiek staje na granicy życia i śmierci i gdy jest samotny w swoich problemach swoje kroki kieruje ku śmierci. 
Lecz bywa czasem i tak że to poprzez chwilowy napływ negatywnych emocji człowiek jest w stanie odebrać sobie życie (wskoczyć pod pociąg, zeskoczyć z mostu lub się powiesić).

To ciężkie co teraz napisze ale ci ludzie to straszni egoiści,  którzy myślą tylko i wyłącznie o swoim "ja",  swoich problemach i o tym jak im źle. 
Nie myślą o tym co się stanie z ich dziećmi,  rodziną,  dziewczyną,  chłopakiem, przyjacielem lub zwyczajnym kolegą. Nie liczy się dla nich to ze te osoby będą cierpieć i ten ból nigdy nie przestanie być tak wielki. 
Śmierć kogoś bliskiego zawsze poruszała serca i wzruszała a tym bardziej śmierć nienaturalna. 
Dla rodziny śmierć tej osoby jest jak grom z jasnego nieba.  Niektórzy nie potrafią się z tym pogodzić i żyją w świadomości ze to właśnie przez nich ta osoba popełniła samobójstwo.

Gdy juz wszystkie pomoce bliskich, terapeutów i innych osób poszły na marne pozostaje jeszcze jeden ratunek dla osoby która chce popełnić samobójstwo, tym ratunkiem jest Bóg. 
On zawsze wysłucha nawet w najprostszej modlitwie i do końca będzie walczył i to abyś żył dalej.  On jest jedynym przyjacielem który Cię nie opuśc. Na nim zawsze możesz polegać...

Tak więc jeśli chcesz już popełnić samobójstwo lub o tym myślisz,  zastanów się nad tym co tak na prawdę pragniesz od życia i czy na pewno chcesz je zakończyć.

Na sam koniec naszej pracy chciałbym zacytować pewne zdanie.
"Śmierć jest czymś co podsumowuje nasze życie i je kończy, lecz tylko On wie kiedy przyjdzie na Ciebie czas aby się z Nim spotkać".









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz