Ale również pracuje nad nowym blogiem . Tworzymy ze świetnym znajomym nad własną stroną, Którą będzie w innej postaci, następnego dnia postaram się wymienić kilka szczegółów które myślę że będą rozpatrywane głęboko.
Cyt.. Z pewnej małej lekturki blogerskiej.
Michał i Kamila byli najlepszymi przyjaciółmi. Razem się wychowywali i razem dorastali. Nie poróżniły ich nawet nastoletnie miłości, wakacyjne romanse i kłótnie o byle co. Zawsze trzymali się razem, choćby nie wiem co. Gdy Michał oznajmił, że chciałby studiować w innym mieście, Kamila zrobiła wszystko, by znaleźć uczelnię jak najbliżej niego. Mijały kolejne lata, a oni wciąż byli tylko i aż przyjaciółmi. W rzeczywistości jednak oboje nie widzieli poza sobą świata. Michał kochał się w Kamili na zabój, a ona czekała na jakiś gest z jego strony. Bała się bowiem zrobić pierwszy krok, a jako, że Michał był wysokim i silnym facetem, skutecznie ją onieśmielał. On zaś myślał, że wyznanie miłości mogłoby zniszczyć ich przyjaźń. Trwali więc w stanie przejściowym i dotrwali tak do końca studiów.
Michał postanowił zrobić Kamili najwspanialszy prezent na urodziny. Kupił jej przepiękny naszyjnik i bukiet czerwonych róż. Chciał zabrać ją do eleganckiej restauracji i wyznać miłość. Wyobrażał sobie, jak po wszystkim idą do jego mieszkania i kochają się do rana. Czuł ogromny żal, że tak długo zwlekał z wyznaniem jej swoich uczuć. Kamila była dla niego całym światem. Życie bez niej nie miało sensu.
Umówili się, że Michał przyjedzie do niej samochodem, a następnie razem udadzą się taksówką do restauracji. W pobliżu mieszkania Kamili zauważył olbrzymi tłum ludzi i migające światła karetek pogotowia. Gdy przedarł się przez gapiów, wybuchnął nagłym, histerycznym płaczem. Kamila leżała pośrodku ulicy w kałuży krwi. Dookoła niej leżały porozrzucane zakupy. Michał nie mógł uwierzyć w to, co widzi. Załamany zwymiotował na ulicę i stracił świadomość. Gdy się ocknął, siedział na schodach przy wejściu do budynku. Czuwał nad nim policjant, któremu wyznał, że był chłopakiem ofiary. Usłyszał, że Kamila została potrącona przez rozpędzony samochód, gdy przebiegała przez ulicę w miejscu, gdzie nie było pasów. Gdy Michał odzyskał siły, udał się do jej mieszkania. Otworzył drzwi swoimi kluczami i omal nie umarł. Wnętrze było rozświetlone świecami, a stół w salonie pokryty schludnym, białym obrusem. Kamila postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce i sama zorganizować dla Michała kolację. Gdy Michał wyciągnął telefon, zauważył nieodczytaną wiadomość od Kamili. Wysłała ją kilka minut przed swoją śmiercią:
Jedziesz już? Mam dla Ciebie niespodziankę. Tylko się nie spóźnij.
Dopiero wtedy Michał uświadomił sobie, jak wielki popełnił błąd. Teraz już nigdy nie powie Kamili, jak bardzo ją kocha. Osunął się na podłogę i rozpłakał. Następnie upił się czerwonym winem i zasnął na podłodze.
Życie rzadko daje nam drugą szansę. Często odwlekamy w czasie ważne sprawy, nie rozumiejąc, że wkrótce może być za późno.
Udostępnij ten post na tablicy osób, które kochasz. Swoich rodziców, rodzeństwa, przyjaciół i drugiej połówki. Niech więcej ludzi pozna tę historię.
Nie odwlekajmy ważnych spraw na później. Cieszmy się życiem i spędzajmy je z tymi, na których nam zależy.
Michał postanowił zrobić Kamili najwspanialszy prezent na urodziny. Kupił jej przepiękny naszyjnik i bukiet czerwonych róż. Chciał zabrać ją do eleganckiej restauracji i wyznać miłość. Wyobrażał sobie, jak po wszystkim idą do jego mieszkania i kochają się do rana. Czuł ogromny żal, że tak długo zwlekał z wyznaniem jej swoich uczuć. Kamila była dla niego całym światem. Życie bez niej nie miało sensu.
Umówili się, że Michał przyjedzie do niej samochodem, a następnie razem udadzą się taksówką do restauracji. W pobliżu mieszkania Kamili zauważył olbrzymi tłum ludzi i migające światła karetek pogotowia. Gdy przedarł się przez gapiów, wybuchnął nagłym, histerycznym płaczem. Kamila leżała pośrodku ulicy w kałuży krwi. Dookoła niej leżały porozrzucane zakupy. Michał nie mógł uwierzyć w to, co widzi. Załamany zwymiotował na ulicę i stracił świadomość. Gdy się ocknął, siedział na schodach przy wejściu do budynku. Czuwał nad nim policjant, któremu wyznał, że był chłopakiem ofiary. Usłyszał, że Kamila została potrącona przez rozpędzony samochód, gdy przebiegała przez ulicę w miejscu, gdzie nie było pasów. Gdy Michał odzyskał siły, udał się do jej mieszkania. Otworzył drzwi swoimi kluczami i omal nie umarł. Wnętrze było rozświetlone świecami, a stół w salonie pokryty schludnym, białym obrusem. Kamila postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce i sama zorganizować dla Michała kolację. Gdy Michał wyciągnął telefon, zauważył nieodczytaną wiadomość od Kamili. Wysłała ją kilka minut przed swoją śmiercią:
Jedziesz już? Mam dla Ciebie niespodziankę. Tylko się nie spóźnij.
Dopiero wtedy Michał uświadomił sobie, jak wielki popełnił błąd. Teraz już nigdy nie powie Kamili, jak bardzo ją kocha. Osunął się na podłogę i rozpłakał. Następnie upił się czerwonym winem i zasnął na podłodze.
Życie rzadko daje nam drugą szansę. Często odwlekamy w czasie ważne sprawy, nie rozumiejąc, że wkrótce może być za późno.
Udostępnij ten post na tablicy osób, które kochasz. Swoich rodziców, rodzeństwa, przyjaciół i drugiej połówki. Niech więcej ludzi pozna tę historię.
Nie odwlekajmy ważnych spraw na później. Cieszmy się życiem i spędzajmy je z tymi, na których nam zależy.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz