środa, 30 kwietnia 2014

Przyjaciele-wrogowie.

"Stajesz się silny, kiedy poznajesz swoje słabości. Stajesz się piękny, kiedy poznajesz swoje wady. Stajesz się mądry, kiedy uczysz się na swoich błędach."
PRAWDZIWY PRZYJACIEL WIDZI PIERWSZĄ ŁZĘ, ŁAPIE DRUGĄ I POWSTRZYMUJE TRZECIĄ!

Dzisiejsze opowiadanie będzie pisane z pomocą mojej przyjaciółki "Alaski".
Oboje wypowiemy się na temat : ''Jak najlepszy przyjaciel staje się wrogiem''


Wraz z początkiem września rozpoczyna się rok szkolny, a z nim zawieramy nowe przyjaźnie. Z ludźmi widujesz się niemalże codziennie - od poniedziałku do piątku, no i oczywiście integracyjne wypady w weekend... :D W pierwszym miesiącu starasz się rozmawiać z wszystkimi, żeby każdego choć trochę  poznać. I tak się dzieje do czasu, gdy z jednymi zaczynasz dogadywać się lepiej, niż z drugimi - wtedy tworzą się tak zwane "grupy", które nauczyciele próbują nieudolnie rozbijać, organizując lekcję z pedagogiem... Nie przepadam za tego typu działaniami, no ale nie oszukujmy się: dzięki temu przepada jakaś beznadziejna lekcja! Tak więc są też z tego jakieś korzyści. ;) Wracając do tematu: znajdujesz osobę, z którą pierdolisz o głupotach na lekcjach i na przerwach. Mówicie sobie o wszystkim. Rzec by można, że dzielicie się ze sobą swoim życiem, bo tak poniekąd jest. Powoli zaczynacie rozumieć się bez słów... I przychodzi taki czas, w którym pojawia się pomiędzy Wami bezgraniczne zaufanie. W moim przypadku tak właśnie sprawy się potoczyły. Myślałam, że to będzie przyjaźń na całe lata. Do czasu, gdy porządnie zawiodła moje zaufanie... Wtedy się ostro pożarłyśmy. To był początek do sarkastycznych docinek, a potem przestałyśmy ze sobą rozmawiać. Cholernie mi jej brakowało... Brakowało mi tej relacji, która odeszła w siną dal. Najgorsze było, kiedy chciałam się z nią podzielić newsami z mojego "świata", podczas gdy nie mogłam tego zrobić. Nie wiem jak ona, ale ja czułam się z tym fatalnie. Dziecinne "mierzenie wzrokiem" czy lekceważenie było nieodzownym elementem całej układanki, która zmierzała do nikąd. Tak się dzieje, kiedy ktoś sobie robi jaja za przeproszeniem. Ta historia jeszcze nie ma zakończenia... Co będzie dalej? Czy będziemy w stanie ponownie sobie zaufać, jak kiedyś - bezgranicznie? Tego nie wiem i póki co nie chcę wiedzieć. Jest dobrze tak jak jest. Oczywiście zawsze mogłoby być lepiej, ale nie można mieć wszystkiego na raz. Wybaczcie mi unikanie szczegółów, ale sami rozumiecie...

Zaufanie jest podstawą każdej relacji, więc generalnie starajcie się ufać innym, bo bez tego nie zdobędziecie prawdziwego przyjaciela. Oczywiście Niewykluczone, że poszukując przyjaciela natkniecie się na jakichś frajerów, ale mimo to warto kierować się intuicją. Przyjaźń jest jedną z najpiękniejszych rzeczy, która spotyka KAŻDEGO człowieka - prędzej czy później.

Przestajemy smutać i napiszemy coś na szybko o Panu Maksie :D :D Żałujcie, że go nie znacie osobiście. Z tym agentem przyjaźnimy się już pare ładnych lat i z nami też bywało różnie, ale na szczęście nie potrafimy się na siebie długo gniewać ( maksymalnie kilka godzin:3 ). Jeśli jesteście zainteresowani naszą przyjaźnią, jak się poznaliśmy lub macie jakiekolwiek pytania - piszcie śmiało do tego kawalarza ^^ Może chcecie poznać, jak to wszystko wygląda "od kuchni"? Myślę, że się nie obrazi, jeśli zawalicie go pytaniami lub propozycjami kolejnych tematów.

Mnie również możecie zadawać pytania. Jeśli chcecie więcej postów ode mnie - też dajcie znać! ;)

3majcie się ciepło i nie bójcie się wyjść do innych - tym bardziej w taką pogodę!

Buziak, A. <3

Na koniec jeszcze kilka słów od waszego blogera Maksa :)
Jeśli ktoś Ci opowiada o swoich problemach, to nie znaczy, że ta osoba narzeka, użala się. To po prostu oznacza, że naprawdę Ci ufa by móc podzielić się z Tobą, własnym życiem. Uszanuj też to i zostaw to dla siebie, bo gdyby ta osoba chciała to by napisała publicznie o problemach. Proste!
https://www.youtube.com/watch?v=XgJxRBdlyx0 Zapraszam już jutro na kolejny wpis ''Miłość nieodwzajemniona''



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz